Targi ślubne

Dla kogo są , czy warto się wystawić, ile to kosztuje, jakie korzyści i wady z uczestnictwa w takowych, gdzie i jakich szukać oraz jak się do nich przygotować?  Na te pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście. Powiecie, że takich wpisów jak ten jest pełno w internecie, jednakże ja chciałbym skupić się bardziej pod kątem Nas fotografów.

 

Czy warto wystawiać się na targach ślubnych?

Targi to jeden z elementów reklamy naszego przedsiębiorstwa i tak do tego należało by podejść. Decydując się na wystawienie na takiej imprezie, musimy na początku wiedzieć na jakie chcemy pojechać oraz to jaki zakładamy sobie cel wystawienia na takich targach. Nie dla każdego celem będzie podpisanie umowy już na targach acz miło zapewne by było aby to założenie spełnić.
Dawniej targów ślubnych nie było tak dużo jak obecnie. Dziś praktycznie każde większe miasto organizuje kilka razy w roku targi. Jest tego na prawdę sporo, kwestia odległości i budżetu.

Tutaj macie linka do tych największych w roku 2018. Zalet w uczestnictwie na targach też jest bardzo dużo, po pierwsze wychodzimy z naszą ofertą bezpośrednio do klienta, mamy możliwość pokazania swojej oferty, wydruków ze zdjęciami ślubnymi oraz albumów. Poznanie klienta jest dla mnie bardzo ważnym aspektem pracy fotografa a targi niezaprzeczalnie taką możliwość dają. Kolejnym plusem wystawienia się na targach jest poznanie preferencji potencjalnego klienta, czego oczekuje, co dla niego ważne, czy album jest dla niego czymś potrzebnym i co ważne czy nasze zdjęcia wpisują się w jego “poczucie piękna”. Ważną dla mnie sprawą jest także poznanie innych ludzi z branży, pamiętajcie , że nigdy nie wiemy kogo znamy i kogo zna ta druga strona 😉

Koszty

Tak jak każda reklama tak i targi kosztują. Wielu z moich kolegów pytało mnie jaki koszt wystawienia się na takich targach.
Koszta w zależności od targów, miejsca oraz powierzchni są różne. Pominiemy tutaj kwestię dojazdu bo to wszystko zależy gdzie będziecie chcieli się wystawić. Koszt wystawienia się na targach zależy od powierzchni wystawienniczej, im większe stoisko tym większa opłata. Na cenę wpływ mają tutaj rodzaj zabudowy, lokalizacja oraz czy chcecie na stoisku prąd. Poniżej zdjęcie mojego stoiska w zabudowie z płyty wraz z oświetleniem. Może być stelaż z samym materiałem, można stoisko zupełnie samemu przygotować. Wszystko kwestia naszej inwencji twórczej oraz budżetu.

Przejdźmy do konkretów i porozmawiajmy o pieniądzach. Za przykład wezmę moje stoisko powyżej. Zabudowa , oświetlenie, lokalizacja oraz wielkość stoiska(3x2m) wyniosła mnie w tym roku 1100 zł. Do tego trzeba doliczyć wydruki zdjęć, wizytówek, bonów rabatowych czy albumów, jeśli nie macie lub chcecie na targi zrobić nowe. Mnie tegoroczne targi kosztowały ok 1500 zł. Czy top dużo czy mało każdy z Was musi na to odpowiedzieć sobie sam.

Jak się przygotować do targów ?

Decydując się na targi w pierwszej kolejności wybieramy miejsce. Dobrze by było na tyle ruchliwe abyśmy mogli dotrzeć do jak największego grona przyszłych par młodych. Jeśli macie możliwość sprawdźcie kogo będziecie mieli za sąsiada. Ma to bardzo duży wpływ na to jak Wasze stoisko będzie odbierane oraz to w jakich warunkach przyjdzie Wam przedstawiać swoją ofertę.
Niestety ja nigdy nie mam szczęścia i zawsze trafiamy na miejsce na przeciw jakiegoś zespołu bądź DJ’a.

W takim wypadku trzeba mocno angażować się w pozyskiwanie kontaktów, ja z tym nie mam problemu. Przede wszystkim musimy przygotować ofertę specjalną , dedykowaną właśnie pod targi. Można próbować wyjść ze standardową ofertą jednakże z doświadczenia wiem, iż na nie wiele się to zdaje. Można przygotować niższą ofertę dostępną tylko w dzień targów, przygotować karty podarunkowe do skorzystania z Waszej oferty, lub po prostu zaproponować coś czego normalnie nie macie w swojej ofercie. Zaproponowanie rabatu procentowego również nie będzie złym pomysłem w dniu targów lub kilka dni po nich. Tutaj nie ma jednej słusznej drogi i trzeba sobie to wypracować. Z racji iż nie byłem nigdy na ślubnych targach alternatywnych nie powiem co tam się sprawdza. Jeśli na takowe się wybiorę , zrobię o tym wpis lub aktualizuję obecny.

Wydruki, jak je ugryźć aby było dobrze. Ilu fotografów tyle pomysłów, ja zawsze drukowałem wydruki większe jak A4. W tym roku wypróbowałem jeszcze większe wydruki. Zrobiłem wydruki w formie fotoplakatu 70x100cm oraz fotoobraz 100x100cm (zdjęcie powyżej). Chodzi o to aby potencjalny Wasz klient od razu widział co prezentujecie, jak wygląda Wasza fotografia. Ma to podłoże psychologiczne, duże wydaje się nam warte uwagi i zaciekawia więc ma za zadanie przyciągnąć do naszego stoiska. Powiem Wam , że zdjęcie Ilony i Piotra zrobiło mega wrażenie na odwiedzających moje stoisko, własnie dzięki temu, że wydrukowałem je 100×100 cm i postawiłem tak aby jak najlepiej je wyeksponować.

Kolejna sprawa to wszelkiego rodzaju albumy. Ja swoje odświeżam do sezon więc mam aktualne.

Chodzi kolejny raz o pokazanie co klient od Was może otrzymać jeśli zdecyduje się na Wasze usługi. Wiem, że album bardzo mocno działa na emocje szczególnie u Panien młodych, dlatego nie wyobrażam sobie ich nie pokazać właśnie w takim miejscu. Ulotki pełnią coraz słabszą formę reklamy więc jeśli chcecie możecie takowe zrobić czysto wizerunkowo. Idąc dalej musimy mieć plan a najlepiej scenariusz działania i rozmowy z klientami. Wiem, że to banał ale jak pokazuje życie i rozmowy wcale tak nie nie jest 😉

O czym i jak rozmawiać z klientami? Trzeba być otwartym, uśmiechniętym i kochać kontakt z ludźmi aczkolwiek nie mówione, że jeśli taki nie jesteś nie poradzisz sobie na takiej imprezie 😉 Uśmiechaj się, pokazuj swoje pozytywne nastawienie i empatie do ludzi. Uwierz na słowo, to działa! Pytajcie czego szukają i czy mają już na swój ślub fotografa, słuchajcie uważnie i analizujcie to co mówi Wam klient. Nie zaczynajcie rozmowy od przedstawienia swojej oferty, doświadczenie podpowiada, że słabo się to sprawdza. Co ważne znowu ma to przełożenie w psychologii sprzedaży. Dajcie klientowi opowiedzieć o swoim ślubie, jego oczekiwaniach i potrzebach. Dopiero znając je, możecie “promować” siebie.

Przygotujcie sobie listę kontaktową, czyli taką gdzie młodzi podadzą Wam swoje imiona (bo na bank nie zapamiętacie choćby jednego tego dnia), datę ślubu oraz adres mailowy do siebie. Po co nam adres mailowy do młodych? po to aby kilka dni po targach przypomnieć się z naszą ofertą i zapytać o feedback od młodych. 

To jak poprowadzicie całe spotkanie, jakie zrobicie wrażenie ma duży wpływ na to, czy zaprocentuje to ponownym kontaktem od młodych po targach. Czy Wasza oferta ich zainteresowała na tyle aby chcieli się z Wami ponownie spotkać.

Minus targów ?

Tak moi drodzy. O tym też trzeba powiedzieć głośno. Targi to nie tylko fajne rzeczy ale również te , których nie lubimy. Wybierając się na targi nigdy nie wiesz na jakiego klienta trafisz, kto z Twojej branży będzie na targach. Ja po minionych zauważyłem grono “wycieczkowiczów” i “łapaczy”. Wykosztowaliście się sporo, cześć ludzi w ogóle nie będzie miała ochoty z Wami zupełnie rozmawiać, przyszli, zabrali wizytówkę czy ulotkę i poszli. Trudno, trzeba szukać kolejnych tych bardziej otwartych takich na których nie szkoda energii.

Musimy też powiedzieć wprost, że na takich targach z reguły młodzi szukają oszczędności i będą chcieli tanio, nie ważne jaka będzie jakość usługi a jak jeszcze znajdą za cenę Waszej usługi fotograficznej foto+video to już w ogóle są happy. Niestety ale tak jest, konkurencja jest coraz większa. Nie zrażajcie się, róbcie swoje i nie załamujcie się. To po prostu taka kolej rzeczy. Pamiętajcie również o tym aby mierzyć Waszą skuteczność, bez tego trudno będzie się Wam przygotować do następnych targów i oszacować zainteresowanie Waszą ofertą.

Zebrałem na targach 22 kontakty spisane na powyższej kartce, wysłałem do wszystkich oferty przypominające. Ustawiłem w skrzynce pocztowej o potwierdzenie przeczytania wiadomości, otrzymałem tylko kilka zwrotek. Ponowny kontakt był tylko od jednej pary! Szczerze byłem załamany mocno tym faktem. Tak jest i pogodziłem się z tym.

Podsumowanie

Wiem, że na powyższy temat można by pisać jeszcze więcej i może nie do końca rozwiałem Wasze dylematy jednakże chciałem pokazać jak wygląda to od strony pracy fotografa, ile czasu i pieniędzy potrzeba aby na taką imprezę się udać. Nie mniej mam nadzieję, że choć w jakiejś części wpis pomoże Wam wyrobić sobie pogląd na targi ślubne. Pamiętajcie , że pomimo wad takiej reklamy to zawsze forma bezpośredniego kontaktu, poznanie nowych trendów, ludzi.

Zapewniam Was, że mimo wszystko cieszę się, że wziąłem udział w kolejnych targach ślubnych, wiem nad czym pracować. Nie skreślajcie tego jako formy Waszej promocji. Najważniejsze to działać z efektem 😉