Skip to content

Samyang XP 10 mm f/3.5

Cześć.

Dawno mnie tutaj nie było jednakże jak ktoś kiedyś powiedział, jest praca to się pracuje 😉

Dziś chciałbym Wam pokazać, napisać kilka słów o kolejnym obiektywie ze stajni Samyanga, którego miałem okazję przetestować jako jeden z pierwszych w Polsce za co dziękuję bardzo firmie Foto Technika oraz Samyang Polska.

Poznajcie Samyanga 10mm f/3,5 XP.

Każdy test jaki możecie przeczytać i zapewne czytaliście nie raz, ukazuje jak dany obiektyw wygląda , co jest w pudełku itp.

Postanowiłem, iż pominę tą kwestię bo można to bez problemu znaleźć na stronie producenta. Nadmienię tylko, iż pokrowiec jest z dużo lepszego materiału jak ten z poprzednio przeze mnie testowanego Samyanga 14mm f/2,8 AF. Jego test możecie zobaczyć tutaj.

Sam obiektyw zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, duży, ciężki , świetnie zaprojektowany , z dużym pierścieniem do ogniskowania.

Najszerszy obiektyw jaki przyszło mi testować do tej pory kryjący pełną klatkę.

Jaki jest nowy Samyang?

Trzeba powiedzieć iż widać postęp i chęc zrobienia świetnego obiektywu. Obiektyw jest bardzo solidnie zbudowany, jest cały metalowy z dużym, gumowym pierścieniem do ustawiania ostrości. Jest przede wszystkim ciężki , waży 731g. Kąt widzenia obiektywu to 130 stopni, więc na prawde sporo. Klasycznie jak w innych tego typu kosntrukcjach nie ma możliwości założenia z przodu soczewki żadnego filtra. Bagnet z tyłu nie ma uszczelki co dziwne przy tej klasie cenowej bo jego poprzednik Samyang 14mm f/2,8 takową posiadał.

10mm w praktyce.

Trochę szerokokątnych obiektywów pod wnętrza przetestowałem. Miałem oba poprzednie Samyangi, obecnie używam Irixa z którym zrobię porównanie abyście wiedzieli jak wygląda różnica 10mm vs 15mm.

Sami zobaczcie jak się prezentuje (zdjęcia ze strony Samyang Polska)

Obiektyw jest w pełni manualny jednakże posiada styki przy bagnecie które umożliwiają przeniesienie danych EXIF i sterować przesłoną z poziomu aparatu.

Chciałbym zaznaczyć tutaj od razu, iż zdjęcia jakie później zobaczycie, zostały zrobione na 2 korpusach. Sony A7 II oraz Canona 5D MKIII.

Pierwsze wrażenie jakie na mnie zrobił ten obiektyw to niesamowicie szerokie pole widzenia. Pracowałem na wielu szerokich obiektywach, jednakże 10mm kryjące pełną klatkę to zupełnie coś nowego i jak na razie jest to jedyny taki obiektyw pod FF.

Winietowanie i dystorsja

10mm to już ekstremalna ogniskowa dla FF dlatego wykonałem porównanie z Irixem 15mm f/2,5.

Winietowanie da się zauważyć jednakże nie spodziewałem się jego braku przy tej ogniskowej. Co ważne, pomału zanika ono wraz z domykaniem przysłony.

Poniżej możecie zobaczyć jak wspomniany obiektyw sobie radzi w tej kwestii.

Tutaj macie jak winietuje Irix

Taka mała ciekawostka, która wyszła podczas testów bezpośrednich z Irixem 15mm f2,5. Chodzi o kolory jakie generuje ów Samyang. Jest dużo chłodniejszy od Irixa i wpada zdecydowanie w zielenie.

Dystorsja również jest zauważalna i tutaj również nie oczekiwałem jej braku nie mniej jest bardzo dobrze w porównaniu do innych szerokokątnych obiektywów. Zaznaczyć trzeba iż LR na chwilę obecną nie widzi obiektywu. Zapewne przy której aktualizacji pojawi się.

Dlatego poniższe zdjęcia macie bez jakiejkolwiek ingerencji softu.

Bliki i odblaski

Równie ważny dla mnie jako fotografa wnętrz aspekt przy wyborze obiektywu. Winietowanie czy dystorsję może w pewnym stopniu zniwelować w Lightroomie jednakże odblasków czy tzw blików już niestety nie.

Fotografuję dużo wnętrz, w których na dobre zagościły ledy, ledy które dają coraz mocniejszy strumień światła. Jest to światło które bardzo mocno zostawia ślad na przedniej soczewce i daje jej w kość.

Tutaj Samyang XP 10mm f/3,5 trzeba powiedzieć spisuje się nad wyraz dobrze, jednakże wzorem poprzednika łapie mocnego blika pod światło. We wnętrzach już tego tak mocno nie widać.

Jak widać powyżej trzeba mocno się postarać aby mieć takie bliki w kadrze nie mniej przy fotografii nocnej jak czy podczas fotografowania pod światło są i to nie małe.

Obiektyw na prawdę jest świetny optycznie, daje niesamowite pole widzenia i zmusza do kreatywnego kadrowania. Widać iż Samyang cały czas doskonali swoje produkty i chce robić je coraz lepsze. Cieszy jakość użytych materiałów, jakość powłok oraz ogólna jakoś oferowanego obrazu.

Dla mnie jako fotografa wnętrz minimalnie do minusów wpisałbym tutaj dystorsję acz nadmieniam kolejny raz iż nie jest ona przy tej ogniskowej strasznie uciążliwa. Drugim chyba jednak te bliki które zauważyłem również w Samyangu 14mm f/2,8 AF.

Nie mniej każdy normalny użytkownik będzie z tego obiektywu bardzo bardzo zadowolony. Także z pełną świadomością polecam obiektyw choć tani nie jest 😉

Galeria

Na sam koniec, kilka zdjęć z tegoż Samyanga.

Na sam koniec , zobaczcie różnicę w ogniskowych 10mm vs 15mm

https://revision.lukasz.cc/view/JSEm6gmaSiqQFFurNAtmQG569hRDQbdT

Scroll To Top